O jakości egzaminowania. Sympozjum na WUM

„Egzamin pod lupą – jak oceniać to, co naprawdę ma znaczenie” – tak brzmiało hasło tegorocznego Dnia Jakości Kształcenia na WUM. Sympozjum zdominowały tematy związane z egzaminem OSCE, który już niebawem pojawi się na naszej uczelni.

Konferencję poprowadził dr hab. Piotr Dziechciarz, przewodniczący Uczelnianego Zespołu ds. Jakości Kształcenia. W spotkaniu wziął również udział prof. Rafał Krenke, rektor WUM, który podkreślał, że jakość należy rozumieć szerzej niż wyłącznie jako system funkcjonujący na poziomie normatywnym.

– Warto postrzegać jakość także jako sposób działania wynikający z wewnętrznego imperatywu. Wówczas nauczanie, egzaminowanie oraz wszelkie inne działania podejmowane na uczelni będą realizowane na jak najwyższym poziomie. Nie jest to łatwe przy tak dużej heterogeniczności uczelni – zaznaczał rektor.

Czym jest OSCE

Najważniejszym tematem spotkania było wprowadzenie na naszej uczelni egzaminu OSCE. Jest to Obiektywny Strukturyzowany Egzamin Kliniczny (ang. Objective Structured Clinical Examination), który za dwa lata stanie się egzaminem końcowym na kierunku lekarskim, lekarsko-dentystycznym, a także na pielęgniarstwie, położnictwie i ratownictwie medycznym. OSCE ma charakter praktyczny i będzie odbywać się w Centrum Symulacji Medycznych WUM.

– Egzaminy OSCE będą stopniowo stawały się standardem. Pozwalają lepiej uchwycić realne kompetencje kliniczne i komunikacyjne – mówił dr hab. Piotr Dziechciarz. – Pojawiają się jednak pytania: czy OSCE rzeczywiście będzie bardzo obiektywny? Na ile okaże się powtarzalny? Skoro przygotowanie egzaminu przypomina logistycznie dużą operację wojskową, to jakie przyniesie efekty? Czego student dowie się o sobie po OSCE, a czego my, egzaminatorzy, dowiemy się o nim?

Te pytania stały się punktem wyjścia do dyskusji moderowanej przez prof. Renatę Główczyńską, pełnomocnik ds. OSCE na WUM. Wzięli w niej udział eksperci z naszej uczelni: dr Agnieszka Dobrowolska-Redo z wydziałowego zespołu OSCE Wydziału Lekarskiego, dr hab. Łukasz Czyżewski, prodziekan ds. pielęgniarstwa WNoZ oraz dr Marcin Kaczor, kierownik Centrum Symulacji Medycznych. Gościem specjalnym była dr Patrycja Marciniak-Stępak, profesor Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, który ma już doświadczenie w organizacji końcowego egzaminu OSCE.

Przymiarki do OSCE na WUM

Eksperci podkreślali, że organizacja OSCE stanowi duże wyzwanie logistyczne i organizacyjne. Wymaga również odpowiednio wczesnych przygotowań i starannego planowania, tak aby zarówno studenci, jak i kadra dydaktyczna mogli oswoić się z nową formułą egzaminowania. Prodziekan dr hab. Łukasz Czyżewski zaznaczał, że wdrażanie OSCE jest procesem. Na kierunkach pielęgniarstwo i położnictwo już od trzech-czterech lat niektóre egzaminy przeprowadzane są w formule mini-OSCE. Podobne działania realizowane są także na Wydziale Lekarskim.
Jak mówiła dr Agnieszka Dobrowolska-Redo, trzy kliniki położnicze działające na WL przygotowały egzamin kończący zajęcia z ginekologii i położnictwa na VI roku w formie mini-OSCE. Docelowo na tym wydziale planowane jest wprowadzenie zarówno egzaminu OSCE na szóstym roku studiów, po zakończeniu wszystkich zajęć klinicznych, jak i egzaminu pre-OSCE na czwartym roku, po pierwszych zajęciach klinicznych. Na Wydziale Lekarsko-Stomatologicznym również realizowano dobrowolne egzaminy mini-OSCE, które odbywały się w Uniwersyteckim Centrum Stomatologii.

Wyzwania organizacyjne i logistyczne

Przed dużym wyzwaniem stoi Centrum Symulacji Medycznych, w którym odbywać się będą egzaminy OSCE dla studentów Wydziału Lekarskiego i Wydziału Nauk o Zdrowiu.

– To blisko 700 osób tylko na Wydziale Lekarskim – mówił kierownik Centrum, dr Marcin Kaczor. – Tymczasem uczelnie anglosaskie czy amerykańskie, w których tego typu egzaminy funkcjonują od niemal 40 lat, mają do przeegzaminowania około 200 studentów. To ogromna różnica.

Dr Kaczor podzielił zagadnienia związane z OSCE na trzy obszary: czas, przestrzeń i zasoby. Oznacza to konieczność ustalenia, jak długo będą trwały egzaminy (czy wyłącznie w trakcie sesji, czy również poza nią), jaką część Centrum Symulacji Medycznych zajmą sale przeznaczone na tzw. stacje egzaminacyjne oraz ilu dydaktyków będzie potrzebnych do przeprowadzenia egzaminu.

Organizacja OSCE jest bez wątpienia ogromnym przedsięwzięciem, a wiele szczegółowych kwestii nadal wymaga rozstrzygnięcia. Jak zagwarantować, że studenci nie będą przekazywać sobie informacji? Czy egzamin OSCE powinien być nagrywany, a studenci – otrzymywać informację zwrotną? W jakim zakresie wykorzystać sztuczną inteligencję? To tylko niektóre z pytań, na które nie ma prostych odpowiedzi. 

Wydaje się jednak, że OSCE to dobry kierunek nie tylko jako forma egzaminowania studentów, lecz także jako wskazówka dla dydaktyków, jak kształcić.

Podczas sympozjum odbyły się także sesja wystąpień oraz panel dyskusyjny. Więcej informacji na ich temat można znaleźć w programie wydarzenia.
 

Organizatorami sympozjum byli: Biuro Jakości Kształcenia, Rozwoju Kompetencji i Karier, Pełnomocnik Rektora ds. Jakości Kształcenia, Pełnomocnik Rektora ds. Rozwoju Dydaktyki. Konferencja odbywała się w Centrum Symulacji Medycznych, a uczestnicy mieli również możliwość dołączenia online.