Zazwyczaj myślimy o tkance tłuszczowej w kontekście obwodu pasa czy doboru rozmiaru ubrań. Tymczasem w najbliższym sąsiedztwie serca gromadzi się jej szczególny rodzaj. Ten z pozoru niegroźny tłuszcz może przestać być „biernym magazynem energii”, a stać się tkanką aktywną metabolicznie, prozapalną i toksyczną dla naszego serca. O tym, jak tłuszcz okołosercowy sprzyja groźnym arytmiom i chorobom serca oraz dlaczego zabiegi kardiologiczne mogą być w jego obliczu niewystarczające pisze dr n. med. Karol Momot z Katedry i Zakładu Fizjologii i Patofizjologii WUM.

