Wydarzenie organizuje Koło Naukowe Free Radicals działające na Wydziale Farmaceutycznym WUM oraz Koło Naukowe RadiOn działające na Wydziale Fizyki UW.
– Fizyka pozwala zrozumieć, co dzieje się na poziomie cząsteczek: jak zachodzą procesy, jak substancje oddziałują ze sobą i w jaki sposób możemy je mierzyć. Farmacja patrzy na te same zjawiska z perspektywy leku, jego właściwości, działania i zastosowania u pacjenta. Połączenie tych perspektyw pozwala spojrzeć na problemy medycyny szerzej – wyjaśnia Oliwia Mączyńska z SKN Free Radicals.
To połączenie wpływa nie tylko na lepsze rozumienie mechanizmów działania substancji leczniczych, ale również pozwala doskonalić metody ich analizy, projektować nowe postacie leków, kontrolować ich uwalnianie czy rozwijać bardziej precyzyjne metody diagnostyki i terapii. Sprzyja też innowacyjności.
– Na styku różnych dziedzin bardzo często pojawiają się nowe pytania i nowe możliwości. Połączenie fizyki i farmacji pozwala tworzyć także takie rozwiązania, których żadna z tych dziedzin nie osiągnęłaby samodzielnie. – dodaje Oliwia Miączyńska.
Nowe radiofarmaceutyki
Wydarzenie rozpoczął wykład dr. hab. Marka Pruszyńskiego, prof. Narodowego Centrum Badań Jądrowych, pt. "Nowe radiofarmaceutyki: od produkcji radionuklidów do zastosowań klinicznych". W czasie wykładu można było się dowiedzieć m.in. czym są radiofarmaceutyki i że można je podzielić ze względu na budowę, ale też w zależności od ich zastosowania. Jak podkreślał prelegent, podstawą do stworzenia radiofarmaceutyków są radioizotopy. Tych znanych jest około 3 i pół tysiąca, ale w medycynie nuklearnej stosuje się ich zaledwie dwadzieścia. Dlaczego?
– Żeby opracować radiofarmaceutyk i stosować go w radiofarmacji, izotop musi być bardzo łatwo dostępny, więc musi być też tani w produkcji. Musi mieć odpowiedni czas połowicznego rozpadu. Jeżeli ten czas jest zbyt krótki, to przy produkcji większość tego izotopu może się rozpaść i wtedy nie mamy już radiofarmaceutyku. Zbyt długi powoduje, że pacjent niepotrzebnie dostaje zbyt dużą dawkę, więc wtedy może być toksyczny. – opowiadał prelegent.
Młodzi naukowcy o swoich badaniach
Konferencja została podzielona na trzy sesje: fizyczną, plakatową i farmaceutyczną. Młodzi naukowcy, którzy zgłosili się do zaprezentowania wyników swoich badań, mieli na swoje wystąpienie po 15 minut każdy. Komitet naukowy wydarzenia ocenił wszystkie i wybrał te najlepsze.
W sesji fizycznej I miejsce zajął Mateusz Filipek (Czy LET wystarcza? Nanodozymetryczna sygnatura uszkodzeń komórkowych indukowanych cząstkami naładowanymi), II miejsce - Agata Taranienko (Co mówią testy? Ocena dokładności dostarczenia dawki w mammografii w Polsce), III miejsce - Wiktoria Dworak (Opracowanie metody ilościowego oznaczania kryptofixu w radiofarmaceutyku [18F]FDG).
W sesji plakatowej najlepsza okazała się Aleksandra Nowakowska, drugi był Jakub Biały, a trzecia - Zuzanna Powierza.
W sesji farmaceutycznej I miejsce zajął Mateusz Jędrzejewski (Bakteryjna metylotransferaza CamA: analiza dynamiki i mechanizmu katalitycznego), II miejsce - Matylda Grzelecka (Porównanie metod pozyskiwania ekstraktu z owocu Psoralea corylifolia (Psoraleae fructus)), a III miejsce - Szymon Araj (Korekta lokalizacji protonu w strukturze krystalicznej za pomocą obliczeń kwantowochemicznych).
Nagrodę publiczności otrzymał Antoine Dejaeger (Weryfikacja jakości suplementów diety zawierających kreatynę z zastosowaniem metod spektroskopowych).
Na zakończenie wystąpił dr hab. Paweł Siudem z Zakładu Chemii Organicznej i Fizycznej z wykładem "Od zielonego do czarnego – metaboliczny obraz dojrzewania owoców aronii przez pryzmat NMR i chemometrii".