O systemie „bez winy”. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej na zajęciach ze zdrowia publicznego

- Ratowanie życia to nie jest przestępstwo. Chciałbym, abyście wyszli z tego wykładu z przekonaniem, że dobry system „no-fault” pozwala na rozwój - na to, żeby postawić pacjenta w centrum, na to, żeby rozwijać organizację (…) – mówił Łukasz Jankowski, prezes NRL w trakcie prelekcji inaugurującej cykl wykładów ze zdrowia publicznego w roku akademickim 2022/2023 dla studentów kierunku lekarskiego. Organizatorem wydarzenia był Zakład Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM.

O wprowadzeniu systemu „no-fault” w Polsce jest ostatnio głośno. W dużym uproszczeniu, polega on na zgłaszaniu zdarzeń niepożądanych bez orzekania o winie lekarza, przy jednoczesnym zadośćuczynieniu na rzecz pacjenta za poniesiony uszczerbek na zdrowiu. Co da realny system „no-fault” jeśli chodzi o zdrowie publiczne w naszym kraju? Zdaniem prelegenta odpowiedź jest krótka: zadowolonego lekarza oraz zadowolonego pacjenta. System bowiem opiera się na analizie zdarzeń niepożądanych i ich przyczyn oraz na wyciąganiu wniosków na przyszłość. - Wyobraźcie sobie, że o każdy wypadek w lotnictwie obwiniamy pilota (...) Gdyby taki system wprowadzić, to byśmy nie latali samolotami, bo piloci po prostu baliby się latać. Ale w lotnictwie to się nie zdarza, ponieważ w przypadku wypadków bada się cały łańcuch zdarzeń (…) Analiza całego łańcucha zdarzeń pozwala systemowi uczyć się na błędach, które są, ale jednocześnie te błędy wyeliminować – tłumaczył prezes NRL. Oczywiście system „no-fault” nie zwalnia lekarzy z odpowiedzialności. Pozostaje odpowiedzialność cywilna i dyscyplinarna, ale medycy nie są ścigani na drodze karnej przez prokuraturę. Jest też dobry dla pacjenta, który nie tylko otrzymuje rekompensatę, ale także zaczyna ufać lekarzowi, ponieważ ten – ze strachu - nie musi nic przed nim ukrywać.
 
A jak wygląda obecnie sytuacja w Polsce? W ocenie prezesa Jankowskiego, wciąż walczy się nie z błędami, ale z ludźmi, którzy z natury są przecież omylni. System szuka winnych oraz sprawiedliwości, straszy i karze. I to zaczyna mieć realny wpływ na ochronę zdrowia: - 2/3 miejsc specjalizacyjnych z chirurgii jest nieobsadzonych w poprzednim postępowaniu, bo lekarze boją się zostać chirurgami ze względu na odpowiedzialność karno-prawną, która może towarzyszyć temu zawodowi – podkreślał prelegent. Co ważne, system „guilt-first” blokuje rozwój nauki i medycyny. Jak zatem stworzyć realny system bezpieczeństwa leczenia w naszym kraju? Zdaniem prezesa - przede wszystkim budując fundusz kompensacyjnych zdarzeń medycznych. Po drugie, wprowadzając rejestr zdarzeń niepożądanych, do którego lekarze będą mogli i chcieli raportować, bez strachu, co stanie się dalej. Po trzecie, zmieniając zasady odpowiedzialności personelu medycznego, który jednak nie jest równoznaczny z bezkarnością. Systemy „no-fault” działają np. w Szwecji, Dani czy Nowej Zelandii. Pacjent, który doznaje uszczerbku na zdrowiu otrzymuje od lekarza informację o możliwości rekompensaty. Następnie jest kwalifikowany i kierowany np. na rehabilitację oraz otrzymuje wypłatę z funduszu. Lekarz zaś wraca do pracy. - Początkiem tego systemu jest atmosfera prawna i społeczna: zaufanie pacjenta do lekarza; pieniądze, które są w funduszu kompensacyjnym; przyznanie, że lekarze są omylni; postawienie na pierwszym miejscu pacjenta - podkreślał prezes.
 
- Szansa, że lekarz dziś trafi do więzienia jest marginalna. Natomiast atmosfera, którą dookoła stworzono, ta presja, to „ruthless”, które upośledza naszą pracę - to jest dziś realny problem i o tym musimy mówić (…) – podsumował swoją prezentację Łukasz Jankowski.
 
Po wykładzie wywiązała się dyskusja. Rozmawiano m.in. o właściwej jakości opiniowania błędów lekarzy, braku możliwości okazywania empatii i odczłowieczaniu lekarzy przez system, roszczeniach wstecznych oraz właściwym prowadzeniu dokumentacji.
 
Łukasz Jankowski jest specjalistą nefrologii, absolwentem Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zawodowo związanym z Kliniką Medycyny Transplantacyjnej, Nefrologii i Chorób Wewnętrznych WUM. Od maja 2022 r. pełni funkcję prezesa NRL. Na zajęcia ze studentami przybył na zaproszenie prof. Anety Nitsch-Osuch, kierownik Zakładu Medycyny Społecznej i Zdrowia Publicznego WUM oraz pomysłodawczynię wykładów otwartych ze zdrowia publicznego. Pierwszy z nich odbył się w 2016 r. - Cieszę się, że wykłady z roku na rok postrzegane są jako coraz bardziej interesujące – powiedziała prof. Nitsch-Osuch.
 
Prelekcji prezesa Łukasza Jankowskiego, oprócz studentów, wysłuchali również m.in. prof. Agnieszka Cudnoch-Jędrzejewska, Prorektor ds. Personalnych i Organizacyjnych, prof. Jerzy Jurkiewicz, prof. Andrzej Członkowski, prof. Dagmara Mirowska-Guzel, dr hab. Andrea Horvath, dr hab. Piotr Dziechciarz, dr hab. Joanna Peradzyńska.