Co działo się na WUM podczas Nocy Muzeów

W sobotnią noc Muzeum Historii Medycyny odwiedziło kilka tysięcy osób. Głównym tematem tegorocznej edycji wydarzenia były leki, ponieważ właśnie obchodzimy 100-lecie Wydziału Farmaceutycznego. W ramach nocnego zwiedzania można było przygotować samodzielnie apteczną recepturę, posłuchać studentów wyjaśniających, jak bezpiecznie stosować popularne medykamenty, sprawdzić, czy bakterie rzeczywiście reagują na antybiotyki i wziąć udział w wykładzie o lekach sfałszowanych. A to oczywiście tylko część atrakcji, które czekały na zwiedzających.

Jak co roku wydarzenie znacznie wykroczyło poza sale Muzeum Historii Medycyny, które mieści się na Kampusie Banacha w Centrum Biblioteczno-Informacyjnym. Stoiska studenckie zajęły cały parter tego budynku i częściowo pierwsze piętro, na którym znajdowała się jedna z najnowszych wystaw.

Warsztaty i stoiska studenckie 

Kto chciał, mógł się sprawdzić w roli farmaceuty, przygotowując apteczną recepturę albo w roli diagnosty – biorąc udział w warsztatach diagnostycznych. Można było również spróbować szycia chirurgicznego na profesjonalnych skin padach. Studenci Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego pokazywali, jaką techniką powinno się myć zęby, zaś studenci ratownictwa medycznego – instruowali, jak udzielać pierwszej pomocy. Była też okazja, żeby dowiedzieć się, jak naukowcy badają wrażliwość bakterii na antybiotyki oraz obejrzeć rozmaite preparaty pod mikroskopem.
Dużym zainteresowaniem cieszyło się też stoisko promujące profilaktykę. Można było przy nim zmierzyć sobie poziom cukru, sprawdzić ciśnienie i zrobić test na HCV (wirusa odpowiedzialnego za zapalenie wątroby). Długa kolejka ustawiała się również do stanowiska SKN Żywienia Człowieka, przy którym wykonywano badania składu ciała (tkanka tłuszczowa, masa mięśni, masa kości, nawodnienie, wiek metaboliczny). Wiele emocji budził też pokaz pobrania szpiku z... udka kurczaka. 

Wystawy, czyli lekcja historii medycyny 

Nie zabrakło oczywiście lekcji historii – w końcu to wydarzenie organizowane przez Muzeum Historii Medycyny. Na zwiedzających czekały wystawy prezentujące dzieje akademickiego nauczania medycyny w Warszawie, a także historyczną działalność klinik zajmujących się kardiologią, chirurgią, ortopedią, ginekologią i położnictwem, farmacją, stomatologią. Można było również zobaczyć, jak wyglądał gabinet prof. Jerzego Choróbskiego oraz gabinet prof. Ireneusza Roszkowskiego. Hitem były dwie najnowsze ekspozycje "Koło Medyków na przestrzeni lat" oraz "100 lat Wydziału Farmaceutycznego 1926-2026".

Leki to nie cukierki - lekcje w teatrze anatomicznym

Dla zwiedzających otwarto również teatr anatomiczny. Gospodarzami byli w nim studenci kierunku lekarskiego. Nie prowadzili jednak lekcji anatomii, jak było to w poprzednich edycjach Nocy Muzeów. Tym razem mowa była o bezpieczeństwie stosowania leków. Studenci ostrzegali przed pułapkami farmakologicznymi, takimi jak ta sama substancja działająca "ukryta" pod różnymi nazwami handlowymi (łatwo wówczas o przedawkowanie). Wyjaśniali również, jak działają leki opioidowe, pseudoefedryna i antybiotyki oraz jakich zasad trzeba przestrzegać podczas ich przyjmowania.  Zajęcia trwały około 20 minut, potem wchodziła kolejna grupa zainteresowanych i lekcja zaczynała się od nowa

Wykłady o sfałszowanych lekach i nie tylko...

– Leki sfałszowane to produkty, które zostały świadomie i celowo podrobione. Udają legalnie istniejące produkty lecznicze – mówiła mgr Agnieszka Kalicka z Zakładu Chemii Leków, Analizy Farmaceutycznej i Biomedycznej WUM, pierwsza prelegentka Nocy Muzeów. – Mają one sfałszowane opakowanie. Zawierają inne składniki niż te deklarowane na opakowaniu. W wielu przypadkach mają też ukryte pochodzenie (do końca nie wiadomo, kto je wyprodukował) i bardzo często trafiają do sprzedaży poza legalnym obrotem.

Podczas swojego wykładu ekspertka pokazywała  przykłady leków oryginalnych i sfałszowanych. Okazuje się, że najczęściej fałszowane są sterydy anaboliczno-androgenne, leki na erekcję i środki wspomagające odchudzanie. A jaka jest skala problemu?

– Jeden na 100 leków sprzedawanych w aptece jest sfałszowany, natomiast w internecie leki sfałszowane stanowią aż 50 proc. – ostrzegała Agnieszka Kalicka i apelowała, by nie kupować leków w sieci. Przez internet można je zamówić, ale odbieramy zawsze w aptece. 

Drugim wykładowcą Nocy Muzeów był dr Paweł Kozłowski z Zakładu Medycyny Laboratoryjnej WUM, który opowiadał o pracy diagnostów laboratoryjnych i badaniach w przypadku stwardnienia rozsianego. Zaś o antybiotykooporności mówił Piotr Jakuciński ze Studenckiego Koła Naukowego przy Zakładzie Medycyny Laboratoryjnej WUM.

Wśród gości tegorocznej Nocy Muzeów można było dostrzec m.in. prof. Olgę Ciepielę, prodziekan ds. kształcenia na kierunku analityka medyczna Wydziału Farmaceutycznego WUM.  Wydarzenie zostało zorganizowane przez Muzeum Historii Medycyny WUM we współpracy z: Wydziałem Farmaceutycznym WUM, SKN KLIO, IFMSA-Poland Oddziałem Warszawa, Polskim Towarzystwem Studentów Farmacji - Oddział Warszawa, Studenckim Towarzystwem Diagnostów Laboratoryjnych WUM, Polskim Towarzystwem Studentów Stomatologii - Oddział Warszawa, SKN Agar, SKN ANKONA, SKN Żywienia Klinicznego, SKN Żywienia Człowieka, SKN Sferocyt, SKN Fizjoterapii.